poniedziałek, 6 czerwca 2011

"Tata, nie chcę nic mówić...


... ale masz dziś chyba na ósmą."

10 komentarzy:

  1. Świetne! Absolutnie rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzizas jaki on slodki!!! Takiemu bobasowi to bym nawet wybaczyla jakby mnie grzmotnal tym zegarem:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przy takim "budziku" to nawet w obliczu spóźnienia bym się nie zestresowała :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. D skojarzył mi się ten dowcip
    telefon w pokoju hotelowym:
    - czy to pan zamawiał budzenie na ósmą?
    - tak (zaspanym głosem odpowiada gość hotelowy)
    - to szybciutko, szybciutko, bo już dziesiąta!

    Pozdrowienia dla Małego Budzimierza :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że jest Taki Mały Budzik w domu, bo jakby tata zaspał do pracy mogłoby nie być miło ;)
    Za to Chłopczyk przesympatyczny!
    Pozdrowienia dla Was

    OdpowiedzUsuń
  6. Mała plama; czterominutowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uspokajam Was, jakoś zdążyłem, choć było blisko.

    Wuszko, kawał mnie rozbroił.

    Stardust, to plastikowy zegar z Ikei. Nawet guza by nie było ;-)

    pzdr

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.