czwartek, 2 czerwca 2011

Smutna historia o Europie



I wszystko jasne...

4 komentarze:

  1. Jako znany eurosceptyk (to bardzo łagodne określenie w moim przypadku) po prostu jestem zdziwiony, że jakiś nienawistnik mógł tak wprost zaprzeczać zasadom demokracji! I to gdzie? W jej sercu, u stóp Matki Europy. Przecież większość nie może się mylić. Jeśli postanowiła założyć sobie (i przy okazji innym) pętlę demokratyczno-biurokratyczną na szyję - to chyba wiedziała co robi. No i oczywiście, rzeczona większość zrobiła to w imię Sprawiedliwości Społecznej i Demokracji.
    I chwała jej za to! Ktoś musi myśleć za mnie, buraka z zaścianka, żebym wiedział co dobre jest.
    To tyle tej emocjonalnej wypowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze, Phazi, czułem, że coś nie tak idzie, ale teraz jak patrzę na te pełne samozadowolenia mordy europosłów, to mi się przypominają facjaty z obrazu "Rejta" Matejki...

    Ten sam poziom podłości...

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm dla mnie to troche nowosc, nie zdawalam sobie sprawy, ze az tak to moze wygladac.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda gorzej, Star, dużo gorzej...

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.