sobota, 7 maja 2011

Antynikotynowy

Idziemy wczoraj rano z Synkiem po chleb, ser etc. do pobliskiego "marketu."

"Market" mieści się na końcu "pasażu" handlowego.

(Wszystko wstawiam w cudzysłów, bo w moim miasteczku nie można inaczej...)

Tuż przed sklepem ustawiono dawno temu zabawkę - wielkiego tygrysa, do którego dzieciaki mogą wsiąść, rodzice mogą zainwestować 2 złote, a tygrys zacznie się trząść i wyć jak karetka pogotowia.

Synek z reguły ignoruje tygrysa, ale wczoraj coś mu się odwidziało i wsiadł. A po chwili podnosi coś końcówkami palców i mówi:

- Tato, papieros.

Faktycznie. Tam, gdzie siadają dzieciaki (wydrążony korpus tygrysa) ktoś sobie dzień wcześniej zrobił popielniczkę.

- Idziemy! - zawołałem wściekły.
- Czemu tata jest zły?
- Bo jakaś świnia tu siedziała i paliła papierosy.



Synek myśli i mówi:

- To nie świnia. To jakiś ludź.


Miał w sumie rację. Świnie nie są takie durnowate...

13 komentarzy:

  1. Madry chlopak! Swinia by nie tknela papierosa. A swoja droga i palacze potrafia byc kulturalni, juz nie jest tak ze im wolno wszedzie bezkarnie puszczac dymek. Ale niestety wlasnie z tym poziomem kultury u nas jest najgorzej...

    OdpowiedzUsuń
  2. Przysiegam Antek, spadłam właśnie z parapetu ze śmiechu :)

    Patka

    OdpowiedzUsuń
  3. Mądrzejsze Jajko od... Koguta:P Świnie nie palą. takie głupie nie są. Ludzie owszem:)
    Kobietka miała manię na punkcie tych zabawek, majątek w złotówkach i dwuzłotówkach utopiłam. Wtedy się trochę złościłam, dziś za tym tęsknię. Ech, dzieci za szybko rosną:)
    Ciepło pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mały jest świetny :) Świnia nie zidiociałaby do tego stopnia, aby palić takie świństwo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwierzęta mniej śmiecą od człowieka, niestety.
    Trochę w temacie: http://demotywatory.pl/1912322/Petunie - petunie.
    Evik7

    OdpowiedzUsuń
  6. Śmieciarstwo jest polskim spotrem narodowym. Nie tylko niedopałki, ale dosłownie wszystko (puszki, papierki, reklamówki, psie kupy, telewizory) wala się po chodnikach i trawnikach. Mnie palacze nie przeszkadzają (sama palę), dopóki nie zaśmiecają otoczenia i nie przeszkadzają innym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię te odmiany i sposób myślenia u dzieciaków

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak on się tam znalazł, ten palacz?! Przecież weszła ustawa... ech... szkoda słów!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ehh, to się uśmiałam.
    Ostatnio często spotykam owych ludziów na swej drodze, niestety coraz ich więcej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ma dziecię rację jak nic:DDDD
    ech...

    OdpowiedzUsuń
  11. Śmiecenie: stanowczo nie! Wkurza mnie zostawianie pamiątek po sobie wszędzie gdzie można.
    Fajka nabita pysznym tytoniem: tak! (na przekór poprawności politycznej i opinii lekarzy). Choć też nie w miejscach publicznych...

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajka, Phazi, to rytuał, elitarność, spory bagaż kulturowy...

    A faje?

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.