czwartek, 14 kwietnia 2011

Wiosenna mała gastronomia

Sezon wiosenny w pełni. Do mojego miasteczka napływają weekendowi turyści, głównie z Poznania. W jednej z placówek żywienia (kawiarenka? bar? czy inne licho?) taki oto widok.



WYSTAWA. Rurki z kremem (bitą śmietaną). Ale zamiast kremu, uwaga, WATA! 

Taka atrapa.

Taki patent.

Mistrzostwo.

9 komentarzy:

  1. Żeby nie kradli, darmozjady ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. rozczulajace jest to, ze podpisano "Wystawa", żeby czasem klient nie zeżarł i się nie wypchał

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba taki urok miasteczek... W spożywczaku obok mojego liceum była lodówa, a w niej lody, oraz kartka - nie na sprzedaż. Przez cztery lata nie doszliśmy w czym rzecz...

    OdpowiedzUsuń
  4. Rurki na wystawie? Ale przecież to produkt, który się może popsuć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahahaha :D czego to ludzie nie wymyślą! ^^
    Urokliwe, nie powiem, że nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie, ładnie waciane rurki;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłoby dobrze, gdyby się od razu nie przyznawali, a tak jest śmiesznie :) i drogo!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.