wtorek, 26 kwietnia 2011

Krótki kurs dedukcji dla zaawansowanych. Zeszyt ćwiczeń 2. Strona 38.

Na podstawie poniższej ilustracji scharakteryzuj sprawcę\sprawców nocnego spożywanie substancji psychoaktywnych w pobliżu mojego parafialnego kościoła.



PS

Wbrew pozorom zadanie jest dosyć ciekawe i niestety jakoś boleśnie mnie kiedyś dotknęło. Do zielarni, którą prowadzi moja teściowa, kiedyś się włamano i ukradziono same najdroższe zestawy witamin, jakieś maści, kremy itp.

Co mogło naprowadzić policję na właściwy trop i wytypować sprawcę?

Skradziono również płyn przeciwko wszom i preparat do czyszczenia protez zębowych.

20 komentarzy:

  1. Nasuwają mi się same drastyczne scenariusze i bardzo czarne schwarz-charaketry tego zamieszania ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Co nas nie osłabi (cytrynówka), to nas wzmocni (tajger). Inna wersja - Mars krzepi, wódka jeszcze lepij.

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo... lubelska cytrynówka;) pewnie ludzie ze wschodu, lokalni patrioci. dwóch ich było, jeden pił bez zapojki;) raczej niezbyt zamożni, bo kilka złotych taka kosztuje. zdecydowanie nie znają się na dobrych trunkach, chociaż o gustach się nie dyskutuje:P

    OdpowiedzUsuń
  4. jakiś Lublinianin był wśród nich?

    ; D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie podejmuję się napisania takiej charakterystyki.
    Co do kradzieży, wiem, o czym piszesz. Siostra MMŻ ma sklep spożywczy. Doświadczenia mamy podobne.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Panowie - zakładam,że panowie - byli dwaj. Jeden nie kupiłby dwóch flaszeczek, dołożył by złotówkę czy dwie i miałby połówkę. Wprawieni raczej, nie potrzebowali dużo zapijać. A może kiedyś słyszeli, że wódka z RedBullem to modny drink, i zrobili sobie własną wersję? Raczej dobrzy znajomi, może rodzina - pili z jednej puszki. Może zrobili sobie przerwę w rodzinno-świątecznej mszy, kazanie ich znudziło? A może świąteczna atmosfera przytłoczyła?

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja tam myślę, że to po prostu nasza młodzież postanowiła dostąpić rozrywki w czasie świąt. I połączyła tradycję (flaszeczki) z nowoczesnością (red bull).

    OdpowiedzUsuń
  8. Phazi, myślę, że zawężasz problem do młodziezy
    ;-)
    To przecież może być nieco dojrzalszy zbiór osobników.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdesperowany - logicznie i precyzyjnie. Przyjmujemy Cię do naszego biura śledczego.

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapewne dwójka sądząc po ilości butelek , niebogaci gdyż taki zestaw nie kosztuje dużo , ale też nie alkoholicy bo nie wybrali większej ilości tylko ( względnie ) jakość , znów małe ilości i ulubiona przez młodzież cytrynówka wskazują na ludzi w młodym ( a jakże wieku ) napój energetyzujący miał zapewne otrzeźwić ich przed powrotem do domu , zaspokoić pragnienie i zabić zapach . . . jeden . . co wskazuje na to że nie mieli więcej pieniędzy ( patrz początek ) a więc kieszonkowe ( co potwierdza teorię o młodzieży ) . dlaczego koło kościoła ? zapewne miało to związek z "rytualną" rozmową filozoficzną oraz gdyż kościół z reguły jest miejscem raczej nie odwiedzanym w nocy ( przynajmniej w Polsce lub w małych miejscowościach , kto nie chce rozgłosu ? ) ergo - była to młodzież . . . nie chce mi się dedukować dalej . . . . Scienta est nostra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo był jeden człowiek 250ml tiger-a na dwie osoby to jednak mało.

      Usuń
  11. a ja rozumiem takie popijanie i sie niestety nie zgodze z Desperate Househusband oraz z Anonimem wyżej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sprawców było dwóch, rzekłbym, że to biedne osoby, ponieważ trunek ten nie kosztuje wiele. Raczej młodzież, żyjąca na utrzymaniu rodziców, sądząc po puszce napoju energetycznego, wymkneli się w nocy z domu. Wypili trunek , a potem wypili tiger, by nie być zaspanym gdy wrócą do domu .
    Kościół był dobrym wyborem, szczególnie w nocy by nikt nie widział i ch gdy piją. A, zapomnianym bym dodać że to mężczyźni, ponieważ kobiety wyrzucił by śmieci do kosza, a mężczyźni. Nie.
    Przegapił coś?

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapewne trzej młodzi ludzie ( co można wywnioskować po puszcze Tigera - młodzi, a jedna osoba spożywała Tigera, choc możliwe, że też troche cytrynówiki i dwóch butelkach - pozostała dwójka ), którzy wymknęli się z domu ( możliwe, że w godziny wieczorne, gdy świecą latarnie ), a widząc po alkoholu jaki spożywali nie mieli zbyt dużo pieniędzy, czyli albo kilka złotych, które plątały się po kieszeniach, albo ukradli je matce lub ojcu. Jeśli zaryzykujemy przypuszczając wykradnięcie złotówek, to będzie to oznaczało, że rodziny, z których pochodzą sprawcy nie są zbyt bogate, bo gdyby były bogate ludzie, którzy to zrobili ukradli by z portfela więcej kasy. Nie wykluczam, że jest to kieszonkowe, choć jest to mało prawdopodobne, bo biedniejsze rodziny nie dają dzieciom kieszonkowego. Według mnie byli to dwaj chłopcy i jedna dziewczyna, którzy podkradli kilka złotych rodzicom. Dziewczyna miała około 16 - 20 lat, podobnie chłopcy. Młodzieńcy chcieli " zaszpanować " przed dziewczyną, więc kupili sobie alkohol, a jej Tigera ( możliwe, że sama sobie kupiła ). Pod kościołem byli o ok. godziny 21.00 lub później. Jak wiadomo wszystko spożyli na miejscu, co można wywnioskować po pozostawionych pustych butelkach i puszce. Według mnie tyle wystarczy :) PROSZĘ O OPINIE MOJEJ HIPOTEZY

    OdpowiedzUsuń
  14. ok moja wersja.
    dwóch młodych chłopaków wiek ok 15-18 lat.kupili te same butelki vodki i jedna "zapitke" więc zapewne dobrzy znajomi,którzy nie maja zbyt mocnej głowy.
    koszt tigera to 2-2,50zł (ale zdarza się róznie) koszt lubelskiej ok 5zł.zamiast tigera "dorosły pijaczyna" wziąłby przynajmniej piwo jako "zapitke" albo dołożył by grosza do połówki.Mlodsi ludzie wiedza ze nie opłaca sie nawalic bo przypał;) Tiger został otwarty w pośpiechu,zazwyczaj ludzie niszcza "uchwyt" jesli puszke ma sie zbyt długo w reku wiec zapewne nie przebywali tam zbyt długo.Kolejna rzecz- dobór smaku-Tiger smakuje mniejwięcej jak płyn do naczyń z gazem i cukrem czuć chemie a ilosc gazu jest porównywalna do tej jaką mamy w pepsi.Cytryna plus tiger nie smakuje dobrze a nawet żulek kupiłby zapewne zimne harde,specjala etc zamiast 200ml puszki czegos co po zmieszaniu z cytrynowka moze skonczyc sie chocby zgaga.
    A jak wiadomo żulki nie noszą ze sobą ani gum miętowych ani rennie więc zgaga im nie w pare;) Nawiasem nie wiem jak was ale mnie dziwi dlaczego butelka po prawej ma na kapslu widoczne ostatnie litery brzmiące "...SISKA" moze przypadek ale słowo LUBELSKA tak się konczyc nie powinno;p pozdrawiam wszystkich którzy chociaż chwile poświęcili temu;) fajna zagadka dajcie znac jak cos nowego bedzie;) Pozdrawiam
    Lolek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tam pisze "ELSKA" a nie "SISKA" :D

      Usuń
  15. to przypuszczenie tez jest dobre - moglibysice na tym blogu dodac jakas nowa zagadke do rozwiązania sposbem dedukcji :D JSKBY CO TO JA NAPISAŁEM TĄ HIPOTEZE O DZIEWCZYNIE I DWÓCH CHŁOPAKACH


    przysięgam, że to ja

    OdpowiedzUsuń
  16. jak któs chce bloga tylko o dedukcji i rozwiązywania drobnych tajemnic i zagadek TO POLECAM MOJEGO BLOGA ( dopiero go założyłem, więc nie ma tam zbyt dużo rzeczy, ale zapraszam ) OTO MÓJ BLOG http://naukadedukcji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. dziękuję szanownych ANONIMÓW za zainteresowanie tym w sumie błahym wpisem.

    pzdr

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.