czwartek, 3 marca 2011

Tłusty Tadeusz

Czego to się człowiek nie nasłucha w autobusie.

Jadę akurat do pracy. W sąsiedniej miejscowości wsiada stado dziewcząt. Chichrają się, przekomarzają... Normalka.

Nagle poważniejsza historia kłopotów szkolnych jednej panny. Całości nie słyszałem, ale pointa była taka:

- No i babka mi powiedziała, że mnie nie przepuści, jak nie zaliczę "Pana Tadeusza."



***

Wchodzę do sklepu spozywczego, by kupić dwa rogaliki. Trzeba zagryźć czymś hardą kawę, która ma mnie wprowadzić do świata żywych.

W sklepie moje dwie uczennice płacą za karton pączków.

- Kupiłyśmy z klasowych dla całej klasy - mówią dziewczyny.

- To ja w przyszłą środę przyniosę dla wszystkich popiół z kominka...

11 komentarzy:

  1. Nie ma jak gra słów i humor sytuacyjny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A co na to Zosia, nie wspominając o Telimenie?! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lepiej zaliczyć samego Tadeusza niż, jak Małysz, "przelecieć ich wszystkich" ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jeszcze do tej pory zadnego Tadeusza nie zaliczylam... ide posypac lepetyne popiolem:)))) Ze wstydu oczywista:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się nie deklaruję na zaliczanie Tadeuszów. W ogóle!!!
    A humorek fajny.
    P.S. Moja Żona oświadczyła dziś, że "faceci dzielą się na ciacha i pączki. Pączki to ci nadziani" :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo prospołeczna propozycja :)
    A zaliczenie Pana Tadeusza też bardzo eleganckie :)))!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaliczyć Pana Tadeusza, to jeszcze jeszcze. Ale na przykład Mistrza i Małgorzatę? Trójkącik, to już grubsza sprawa. Janko Muzykant - pachnie prokuratorem. A gdybyśmy poszli dalej... Nasza Szkapa...

    OdpowiedzUsuń
  8. Stary Niedźwiedźczwartek, marca 03, 2011

    Czcigodny Antku
    Wyszło prawie jak w starym dowcipie. W którym nie za mądra panienka mówi do koleżanki:
    Powiedział że jak się rozbiorę to mnie będzie lansował.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. jako polonistka słyszałam już nie jedno i czytałam niejedno... czasem te teksty są tak rozbawiające, że nie wiadomo jak reagować :) dzieciaki to mają fantazję :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Co na to Zosia - nie wiem. Ale Telimena przebywała w tym czasie w świątyni dymania (wypowiedź ucznia).
    A Robak chciał się ożenić z Zuzanną. Jest jakaś Zuzanna w Panu Tadeuszu? Chyba nie. Ale czytałam tak dawno, że mogę się mylić.
    Evik7

    PS: O kurde, namierzyłeś mnie. Bojęęęę sięęęę......

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.