wtorek, 15 marca 2011

Smacznego!

Wczoraj się zgapiłem i kupiłem chleb w zwykłym markecie zamiast w piekarni, która była już zamknięta.

"Opakowanie" chleba prezentowało bochenek zachęcająco:


Ale zawsze warto przeczytać to, co wchodzi w skład naszych kanapek. Tym razem "naturalnie" już nie jest:

17 komentarzy:

  1. Ale ściema. Dziwi mnie że skład napisali taką dużą trzcionką.

    OdpowiedzUsuń
  2. I po co ci to było? Nie lepiej było"zaufać" że naturalny, zdrowy itd?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie mnie nadal zdumiewają błyskotliwością...
    Sama natura.
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, kto zatwierdzał oba te napisy jednocześnie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tam :) doczytałeś się i sam jesteś sobie winny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi to raczej do śmiechu nie jest, to ewidentne robienie w bambuko, i na tym prostym przykładzie widać jak tu u nas wszystko funkcjonuje...

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaraz tam "funkcjonuje"! U nas już nic nie funkcjonuje, conajwyżej "ledwo działa".
    Ja też uważam Antek, ze sam sobie jesteś winny ;-) Trzeba było robić kanapki, a nie czytać. Ot, smutny los inteligenta :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wodorowęglan sodu...Mniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No i tak to jest jak sie umie czytac i w dodatku rozumie. Moj Wspanialy ma ten sam problem:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wodorowęglan sodu - soda oczyszczona. Kto piecze czasami?

    Kwas askorbinowy - Witamina C.

    Cytrynian tripotasowy - sole potasowe kwasu cytrynowego w wysokich stężeniach znajdują się w owocach cytrusowych, kiwi, truskawkach i wielu innych produktach.

    Ekstrakt słodowy jęczmienny i 'enzymy' raczej też nie są przebrzydłą chemią.


    Apeluję - sprawdzajmy, ale również siebie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Codziennie pijemy tlenek diwodoru i żyjemy. Nie bójmy się nazw chemicznych, bo to nomenklatura naukowa jedynie - zamiast tego, dowiadujmy się co to znaczy 'w przełożeniu na nasze' :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @KosKos - Dobrze wiedzieć! Na prawdę... :-) Jak to przypadkowo człowiek może uczyć się od innych.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze glicerol - również wszechobecny naturalnie (w tłuszczach), w każdym żywym organizmie.

    Słodkawy alkohol trihydroksylowy. Całkowicie bezpieczny.


    @patkowa: Ja też się nauczyłem ;) Nie wiedziałem o tym, że wodorowęglan sodu = sód oczyszczona, ani o trójpotasowej soli kwasu cytrynowego.

    Ale ciekawość skierowała mnie na google i po pięciu minutach już wiedziałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę uspokoję. Oto informacje od mojego kolegi technologa w branży piekarniczej (pozbawiłam piekarskich dodatków nieco, bo jak wiadome, piekarze to naród szczery, acz wyrywny w słowach ;) )

    "jest jeszcze wiele piekarń,które pieką chleb bez polepszaczy (bo bułki już chyba nie).Jeżeli chodzi o stare receptury,samiśmy jako klienci zmusili piekarzy do tego by te receptury zmienili.( Teoretycznie im więcej mąki żytniej w chlebie, zazwyczaj było 40%,jak więcej to był kwaśny,tym smaczniejszy,dłużej świeży ale niestety drobniejszy a ludzie dalej kupują na wielkość,sam sprawdziłem).Teraz zazwyczaj w chlebie jest 20-25% m.żytniej,niektórzy wspomagają się polepszaczami.
    Jeżeli chodzi o ten konkretny chleb to po kolei:
    -glicerol: c**j (*grom go wie - przyp. wuszki) wie po co,pierwszy raz się z tym spotykam (ale przed chwilą wpadłem na pomysł,może jest to polepszacz w płynie i glicerol jest nośnikiem?)
    -kwas askorbinowy-czyli witamina C,dla wzmocnienia glutenu w mące.Podczas pieczenia szlag go trafia więc nie ma strachu,poza tym przypominam,witamina C
    -wodorowęglan sodu i cytrynian tripotasowy-to pierwsze to zwykły proszek do pieczenia drugie c**j wie (*nie wiadomo co-przyp wuszki),coś tam robi:)
    -enzymy-tutaj zero strachu,są to enzymy,które występują naturalnie w mące ale jako że jakość mąki jest różna trzeba się dodatkowo wspomagać.Poza tym,temperarura-> enzymy idą w c**j (czyli rozkładają się* przyp. wuszki -biologa ;) ) jak to białko:)
    -ekstrakt słodowy jęczmienny:tu akurat same plusy(lubisz piwo? :D).Produkt naturalny,byłbym szczęśliwy gdyby do bułek zwykłych zamiast cukru dodawali ekstrakt słodu( w środku większość to cukry proste,trochę białka i trochę tłuszczu).Naprawdę samo zdrowie,uznawany jest za naturalny polepszacz,poprawia smak,wilgotność pieczywa."

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miażdżycie wiedzą...

    a ja głupi myślałem, że coś tutaj odkrywam...

    ehhhh...

    Dzięki za poszerzenie wiedzy.

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozumiem już dlaczego niektórzy wybieraja analfabetyzm. Nie musza się przejmować takimi informacjami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj czasami lepiej składów nie czytać, ja to się obawiam, że niedługo już nic się nie będzie do jedzenia nadawało:/

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.