piątek, 18 marca 2011

Para na kanapie


Pierwsze wspólne dziecko naszego zdjęcia... eee... Pierwsze wspólne zdjęcie naszych dzieci.

Żadne nie ucierpiało w czasie sesji na kanapie.

20 komentarzy:

  1. Ale słodkie dzieciaczki.
    Gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Są po prostu wspaniałe.
    Nie mogę znaleźć lepszych słów!

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie jest mieć rodzeństwo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ajjjj, jak ładnie... zawsze chciałam mieć brata :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne dzieci :),normalnie jak z reklamy!

    OdpowiedzUsuń
  7. hi hi, kolejność wyrazów, to się z przejęcia poprzestawiała? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No na zagłodzoną to ta mała nie wygląda. W kontekście problemów z karmieniem oczywiście:D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczności i faktycznie mała jest pulchniutka i na zagłodzoną nie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie, dziewucha na zabiedzoną nie wygląda...

    Oby jej tak na resztę życia nie zostało, bo z dziewczynami to jeszcze jakaś dieta-cud się przyplącze i co zrobimy?

    OdpowiedzUsuń
  11. No wlasnie, skad te narzekania, ze nie przybiera na wadze? Dzieci sliczne, a Wy rodzice siejecie panike;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ech, przystojniaki i śliczniaki! :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. A z wagą to Mniejsza ma chyba jednak wszystko w porządku?

    OdpowiedzUsuń
  14. Braciszek i Siostrzyczka - będzie cyrk ;DDD
    A póki co - grzeczne Maluchy pozujące do fotek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne obydwa maluchy, a ja będąc w podobnym wieku co Twoja zabiedzona córeczka miałam ksywę "kluska":)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, Kachno, nie....

    Ja miałem w młodości pseudo "Pączek" i nie było mi z tym ok...

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.