poniedziałek, 7 lutego 2011

Jeden obraz = tysiąc słów

Obraz z wystawy sklepu odzieżowego w moim miasteczku. Problem pod tytułem "W czym pójść na studniówkę" chyba został wlasnie rozwiązany.

16 komentarzy:

  1. Zdecydowanie kreacja studniówkowa na wysokim poziomie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten beret jak ulał do całości pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe, ja bym tam nie mial nic przeciwko takiej kreacji ;) Za moich czasow jednak nie bylo takich trendow :(

    Ale nic nie stoi na przeszkodzie taka spozniona studniowke zorganizowac... Najs ajdija ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sie czasy zmieniły... sobie właśnie przypominam moją studniówkową czarną spódnicę przyzwoitej bardzo długości z ekstrawagancką na owe czasy jedną szelką... :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bielizna, pod małą czarną na studniówkę, jakby ktoś się uparł ;)) ale beret, nooo w sam raz... pani sklepikarka się nie wysiliła...

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha! Tak - i u mnie w szkole przed studniówką chodziły legendy o odpowiedniej bieliźnie na studniówkę. :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Z taką beretą zostanie się przynajmniej zapamiętanym na wieki wieków. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hmmm .. studniówkowo-maturowy zestaw obowiązkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. dlatego też na studniówkę nie poszedłem :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.