środa, 9 lutego 2011

Dwa znaki zapytania

Ostatnia sobota. Wiało w Wielkopolsce jak się patrzy. Gałęzie suche latały. Pełno śmieci przez ulice się przetaczało. Przyszła godzina 22 i pyk! Ciemność. Zerwało pewnie gdzieś kable czy inna choroba.

Całe szczęście, że dzieciaki już w łóżkach o Bożym świecie nie wiedzą. Reszta nas w gorączkowym poszukiwaniu świec, zapałek, latarek itd. Oczywiście jak to w takich przypadkach bywa - mi się komórka rozładowała, ale mp3 miałem cudownie działające, więc zasnąłem przy kojących dźwiękach audiobooka ( Simenon "Maigret i starsza pani")

Nie muszę chyba dodawać, że wszyscy (ja, Żona i teściowie) położyliśmy się spać dość szybko.

Nazajutrz przy śniadaniu teściowa cała w uśmiechach mówi do nas:

- Nie zgadniecie, co wczoraj robiliśmy wieczorem w łóżku...






Mnie lekko zatkało...

- Słuchaliśmy Radia Maryja - odpowiada - bardzo ciekawa audycja była. Przez radio w telefonie odbieraliśmy.

PS

Nie, moi teściowie to zadni talibowie. Po prostu brak elektryczności owocuje najbardziej ekstremalnymi zachowaniami.

***

Drugi znak zapytania - rano odzywa mi się telefon. Patrzę - ustawione przypomnienie. Hasło "Rocznica." I za cholerę żadnych skojarzeń jaka...

13 komentarzy:

  1. Hehehehe, oby częściej prądu nie było, tyle niespodzianek ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba było Żonie kwiaty, kolację czy inną niespodziankę - pewnie by przypomniała w międzyczasie, o jaką rocznicę chodzi. A jeśli nie, bo sama też nie wiedziałby w czym rzecz, to wyszłoby, że taki kochany jesteś i pamiętałeś, a ona - nie. Pewnie nie byłoby jej bardziej dziwnie w tej sytuacji, niż Tobie.

    I dobrze, że teściowa sama sobie w miarę szybko odpowiedziała, bo można coś palnąć w takim momencie głupiego - zignorować pytania nie wypada, a różne myśli się kłębią...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojejku! I jak sobie finalnie poradziłeś z tą Rocznicą?
    A jeśli chodzi o ten brak elektryczności to faktycznie jest niesamowita sytuacja, bo nagle spacerując ze świeczką, bądź latarką dostrzegasz jakie skarby posiada Twoje mieszkanie, jakie ciekawe książki, których nie przeczytałeś, jak miło jest wrócić do starych numerów Newsweeka itd. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozytywnie;)

    Przypomniałeś sobie co to za Rocznica?

    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, my minionej nocy też wichurę przeżyliśmy. Też bez prądu. Z komórkami w roli latarki:)

    No i co to za rocznica?:) Bo ciekawam bardzo;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic. Nie dowiem się chyba nigdy, co to za rocznica mnie ominęła...

    OdpowiedzUsuń
  7. Tu jest drugi "kwiatek".Napisałeś - mi się komórka rozładowała.Chyba jednak powinno być MNIE.
    Alutka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za wyjaśnienia, ale ja jakoś nie mam przekonania.Ja bym napisała mnie.Moja polonistka zawsze zwracała uwagę, mówiąc, że "misie" są w lesie.No nie pasuje mi i chciałabym to jakoś zrozumieć.
    Alutka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Słownik PWN.

    Tam jest wyjaśnione.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak , ale według słownika, to masz byka jak nic.Gdybyś napisał- komórka mi się rozładowała, byłoby, w Twoim przypadku powinno być - mnie się komórka rozładowała.No cóż, słownik jest dla ludzi, nawet dla nauczyciela.
    Alutka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słownik PWN on line:

    ja (zaimek) mnie, C. mnie a. mi, B. mnie a. mię, N. mną; my, nas

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.