poniedziałek, 24 stycznia 2011

Wiersz na nowy tydzień I

Poezja. Zrobiono wiele, by zobrzydzić ją czytelnikom.

Współczesna, najczęściej przemawia do profesorków, krytyków, samych poetów i innych zboczeńców.

Mi się przyśniło, że co poniedziałek uraczę Was jednym ładnym wierszem.

To pierwszy, zaczerpnięty z antologii ułożonej przez Czesława Miłosza pt. "Wypisy z ksiąg użytecznych":

Steve Kowit

OSTRZEŻENIE

Dziś wieczór mocne dżinsy,
Które noszę co dzień ponad rok,
I które wydawały się w doskonałym stanie,
Nagle pękły.


Jak i dlaczego nie pojmuję, ale stało się –
Duże pęknięcie w kroku.
Miesiąc temu mój przyjaciel Nick
Zszedł z tenisowego kortu,
Wziął prysznic, przebrał się
I na ulicy przewrócił się i umarł.
Pamiętajcie, którzy to czytacie,
Padać od czasu do czasu na kolana,
Jak poeta Christopher Smart,
I całować ziemię i radować się
I dobrze wykorzystywać czas
I okazywać życzliwość wszystkim,
Nawet tym, którzy na to nie zasługują.
Bo choćbyście nie wierzyli, to nastapi,
Was też któregoś dnia nie będzie.
Ja, któremu dżinsy pękły w kroku bez żadnego powodu,
Zapewniam was, że to prawda.
Podaj dalej.

6 komentarzy:

  1. wow, nie znałam... przemawia, podoba się :D fajnie, że ci się przyśniło ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostrzeżenie, tak, przemawia... może na kolana nie padnę, ale okażę współczucie autorowi, co mu spodnie pękły w kroku... mogę nawet, zacerować ;)))
    pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miesiąc temu mój przyjaciel Nick
    Zszedł z tenisowego kortu,
    Wziął prysznic, przebrał się
    I na ulicy przewrócił się i umarł.


    Proza życia :) Fajny wiersz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł Antku z tymi wierszami na poniedziałek. Co prawda czytam go we wtorek, ale i tak miło :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja, Moi Drodzy, przede wszystkim cieszę się, że znalazłem ładny obrazek podartych spodni.

    I że nie zanudziłem tym tekstem, bo z wierszami różnie bywa...

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię "wypisy" a to jeden z najładniejszych.

    ps. ja mogę oddać moją grypę! j Wskakuj do transportera! Jeden humanoid na pokład Voyager'a!
    ;D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.