niedziela, 16 stycznia 2011

Portret wewnętrzny w kolejności dowolnej...


I - Na studiach całą grupę na lektoracie z angielskiego przekonałem o tym, że byłem o krok od powołania do piłkarskiej reprezentacji Polski. 

II - Przynajmniej raz w roku muszę przeczytać "Zimę w Dolinie Muminków."

III - Kocham pustkę i czystość... - puste zeszyty w kratkę, czyste ryzy papieru, puste pendrive'y. Tyle możliwości - genialnych wierszy, powieści, myśli...

IV - Chciałbym, żeby ten świat był "snem wariata", ale coś mi mówi, że istnieje jakiś Wyższy Plan.

V - Duuuuże wrażenie robią na mnie akty Modiglianiego. 


VI - Na bezludną wyspę zabrałbym Biblię, dzieła zebrane Kochanowskiego, Mickiewicza i Miłosza.

VII - Gdy coś, co kocham, staje się popularne, czuję się z czegoś okradziony. 

VIII - Święty Józef to mój patron - tyle razy mnie jakoś ratował... Wiem, dewocja.

IX - Gdy kłamię, czuję się jakbym był niewolnikiem - kogoś lub czegoś.

X - Gdy nie mogę zasnąć, wspominam sobie dzieciństwo lub wakacje spędzone z Żoną.

XI - Rozbraja mnie uśmiech Synka...

XII - Panicznie boję się bezdomności i utraty pracy. Ze względu na najbliższych, nie siebie...

XIII - Marzy mi się przejście na pieszo szlaku św. Jakuba. Stąd aż do Hiszpanii. 

XIV - I oczywiście wszystko to opisać.

27 komentarzy:

  1. ad 3. plan istnieje :)
    ad 7. a nie Bóg?
    ad 9. zamiast pięknych snów piękne wspomnienia?
    ad 12. powodzenia, oby marzenia się spełniły :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bóg raczej nie patronuje... Wiesz, deesis. Ja do Józefa, a on wyżej!

    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  3. Lacza nas Muminki! :) Ostatnio Dziecko Osobiste nazwalo mnie Buka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No przystojniak z Ciebie :DDDD, ach gdyby nie Żona Twoja :DDDD. Muminki, matko boska, kocham Muminki, pasjami, uwielbiam. Zima Muminków daje radę, ale ja to chyba lubie najbardziej Dolinę Muminków w listopadzie i Tatuś Muminka i morze...
    Mam wszystkie części, uważam, że to powieści filozoficzno- kryminalistyczne, wiem, że to dziwne. Mam na ich punkcie lekkiego fisia. Dorośli powinni je czytać !!!! Moja Lu też je kocha, właśnie czytamy Opowiadania, już czwarty raz. Pamiętniki też są fajne...
    Modi, artysta niepotrzebny, mój ulubiony !!!!! Wow ;DDDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Mad, przystojniak...taaa...godziny pozowania przed własnym telefonem komórkowym i znalazłem własciwy profil
    ;-)

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak, jak czytam te wszystkie wewnętrzne portrety to coraz bardziej się zniechęcam do pisania własnego (kompleksy)... dzisiaj coś tam zaczęłam pisać i odłozyłam w cholerę, bo przy Was wszystkich wypadam blado... i znowu wyjdę na mruka...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Vi, ja wychodzę na dewota bojącego się świata i fantazjującego o półnagich modelkach...

    OdpowiedzUsuń
  9. Modigliani? Nie wyobrażam sobie świata sztuki bez niego. No i oczywiście Muminki :) Uwielbiam i mam słabość do nich.
    Siły wyższe ratujące też mi bliskie, bardzo :)
    Z tym Wyższym Planem to może lepiej, że istnieje, bo gdyby miał istnieć "sen wariata"..... z tym to nawet moja wyobraźnia by sobie chyba nie poradziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ehhh, a nie dałoby się wymienić Mickiewicza na Słowackiego? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Portret wiele mówiący i interesujacy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hej,a ja czuje sie dzis beznadziejnie ;/


    www.misiak-mercia.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. aj, mi nie o patronaż chodziło, tylko o pomoc :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Słowacki? Raczej nie...

    Ja Mickiewicza uwielbiam za "Pana Tadeusza", sonety i "Liryki lozańskie."

    "Dziadów" nie trawię jako całości, ale fragmenty ("Ustępy") wielkie....

    OdpowiedzUsuń
  15. Antek... a ja Tadzia nie czytałam... I tak już zostanie z przyczyn naprawdę dziwacznych...
    Gdyby nie "Konrad Wallenrod" - Mickiewicz mógłby dla mnie nie istnieć...
    Słowackiego uwielbiam :)
    Ehhh, "Sen srebrny Salomei" - można czytać i czytać, i czytać...

    OdpowiedzUsuń
  16. Mieszkasz blisko to może kiedyś podjadę z czekoladą dla synka;)i wtedy skomentuje ten post
    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  17. Haha, makowiec też uwielbiam, a najbardziej taki strudel z makiem o cieniutkim cieście a w nim duuużo słodkiego maku z rodzynkami, orzechami, migdałami itd...

    OdpowiedzUsuń
  18. Przekonujący jesteś :)))
    Spełnienia tego marzenia. Ale jest warunek, relacja na blogu chociaż raz na trzy dni!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nooo, miło to przeczytać. Oj jaki tam dewot? Odważny jesteś za to. I masz fajowy profil ;)!
    Ja bym Gombrowicza zabrała i dużo kawy i patelnię do smażenia krewetek, masło, pietruszkę i czosnek. I kota, żebyśmy razem te krewetki jedli.

    OdpowiedzUsuń
  20. Antek uważaj, baby Cię rozchwytują!!! Kobietki mężczyzna żonaty, dzieciaty i zakochany po uszy :)))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Na takie foto z fotoszopa... no coś TY...

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak mi trochę trąci ekscentrykiem ale takim pozytywnie zakręconym :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. A propos "Dziadów" poczytaj Doparta (mimo koszmarnie przeintelektualizowanego języka). Myślę, że się przekonasz....
    Serdeczności
    Go

    OdpowiedzUsuń
  24. Heh, Zapomniałam. Zdecydowanie nie da się wymienić Mickiewicza na Słowackiego!
    Z harcerskim pozdrowieniem
    Go

    OdpowiedzUsuń
  25. Mamy podobne marzenie. Liczę na to, że córka za parę lat pójdzie ze mną, ale może nie chcieć, a jej nie zmuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.