wtorek, 25 stycznia 2011

Jak umilić oczekiwanie?

Wchodzimy rano do pokoju nauczycielskiego. Zapalamy światło - jedna lampa się buntuje. Chyba przepalona żarówka. Wpadam na rewelacyjny pomysł.



Do ferii brakuje 4 dni - codziennie ktoś wykręci jedną żarówkę. W piątek po południu pokój nauczycielski pogrąży się w ciemnościach...

***

Koleżanka narzeka na chwytające ją przeziębienie.

- Coś mnie łamie. Gardło mnie boli, zimno mi... Jak tak się będę jutro czuła, idę do lekarza.

- Kurcze - mówię zachęcony taką perspektywą - to może byś mnie zaraziła?

Spojrzała na mnie.

- Wiesz, ja znam tylko jeden sposób...




- Patrzcie - dodaje druga - niby tak nic nie powie, a przez kwiatek konkretna propozycja...

17 komentarzy:

  1. gratulacje
    świetnie napisane
    przeczytałem wstecz cały blog
    pzdrwm
    komnen

    OdpowiedzUsuń
  2. I zagaśnie kaganek oświaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach jak to miło poczytać co się dzieje w pokoju nauczycielskim, gdy jest się jednym z osobników 'ciemnej strony mocy' :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Tę ciemną moc to raczej ja reprezentuję... Chyba niestety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też znam jeden sposób - nakasłanie z rozpylaniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm.. interesująca propozycja. Muszę powiedzieć, że tekst całkiem oryginalny. Zachętą do pocałunku zarażenie.... cóż plus się należy za niecodzienność.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się potem nieco speszony tłumaczyłem, że chodzi mi o napicie się z jednego kubka kawy...

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  8. Eee, Antek, naciągane - przecież Ty nie pijesz kawy :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Antek - w Twojej szkole dzieciaki też gadają żeby "na ferie nie zadawać..."?

    OdpowiedzUsuń
  10. No ba!

    A ja tu im - "Lalkę", "Krzyżaków"...

    Nie ma zmiłuj.

    OdpowiedzUsuń
  11. Antek - cos Ci pewne rzeczy chodza po głowie. Ciekawe dlaczego;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Quis, jak Ty wyczuwasz, co boli faceta...

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ble, "Krzyżaki". Znęcasz się ;) Ale mogą popić słodyczą Wokulskiego...

    I Rzeckiego! :D Ach, ten Rzecki :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Lepiej nie łap przeziębienia. Ja już mam ferie i to z chorobą, ale kto, kiedy i jak mi to zainfekował nie mam pojęcia. U nas, w pokoju nauczycielskim, światło uparcie gasi szef - "oszczędzamy, oszczędzamy..."

    OdpowiedzUsuń
  15. I co? i co??? Jestes juz chory??? ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdrowy, zdrowy...dzięki Stardust...ale za to mało czasu dla bloga... Co gorsze?

    ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.