czwartek, 13 stycznia 2011

Czas apokalipsy

A tak sobie skojarzyłem:

"Rząd rozpatrzy również projekt uchwały w sprawie ustanowienia Programu rozwoju obrotu bezgotówkowego w Polsce na lata 2010-2013. 

Zwiększenie liczby płatności dokonywanych bez użycia gotówki oraz wzrost udziału pieniądza bezgotówkowego w ogólnej masie pieniądza oznacza - według autorów programu - m.in. zmniejszenie kosztów obiegu gotówkowego, z pozytywnymi skutkami dla wszystkich podmiotów ponoszących te koszty (tj. banku centralnego, banków, administracji państwowej i samorządowej oraz podmiotów gospodarczych), pośrednio dla klientów banków (zarówno osób fizycznych, jak i przedsiębiorców). 

Obrót bezgotówkowy ma przynieść liczne korzyści dla wzrostu gospodarczego (jako efektu zwiększonej akcji kredytowej po przeniesieniu części środków pieniężnych z formy gotówkowej na formę depozytu bankowego), zmniejszenia szarej strefy czy ograniczenia wykluczenia finansowego. 


I to na dodatek:

„…i sprawią, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. Tu jest (potrzebna) mądrość. Kto ma rozum niech liczbę Bestii przeliczy: Liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: „sześćset sześćdziesiąt sześć” (Św. Jan – Apokalipsa 13:16-18)


Wybaczcie, że może mnożę teorie spiskowe, ale nasz rząd wydaje mi się marionetką potężniejszych sił niż tylko jakieś ziemskie Zwierzchności... 

16 komentarzy:

  1. niestety nie tylko nasz... świat zmierza ku końcowi

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myślę, że wszystkiemu winni cykliści!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bosy- jak sobie Maleo w Tymku śpiewa: kto wytrwa do końca ten bedzie zbawiony.
    Ważne żeby sobie nie dać wyprać mózgu - jak na razie chyba dajemy radę;)
    Zapraszam do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyprać sobie pewnie nie damy, ale cóż z tego, jak wszystko zmierza do tego, że jedyne, co będziemy mogli zrobić, to wyjść na środek i się drzeć?

    Nic więcej...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bosy - damy radę. Zaufaj!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. E tam, kreatywny jest po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. I kolejny punkt inwigilacji i zacieśniania swobód będzie realizowany.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, świat znowu chyli się ku upadkowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie, Moi Drodzy, najbardziej boli to stopniowe odbieranie nam możliwości wyboru.

    To mnie przeraża - to myslenie w "imieniu dobra obywateli."

    Pomyslmy, idę na zaprzyjaźniony ryneczek, chcę kupić kilo czereśni, a tam zonk! Nie kupię, bo nie mam karty płatniczej, a sprzedający terminalu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście wyolbrzymiam, ale pewnie takie czasy może nadejdą.

    Orwell nie śpi...

    OdpowiedzUsuń
  11. http://www.fakt.pl/-quot-Money-for-Nothing-quot-zakazana-w-Kanadzie,artykuly,92951,1.html
    orwell już się realizuje i to na szeroką skalę

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałem. Niezłe jaja...

    Dire Straits to świętość.

    OdpowiedzUsuń
  13. W takich razach pewien znajomy profesorek mawiał: "Czuję naciski z góry" ];]-
    A na serio: Niestety, ale może już być tylko coraz gorzej... jeśliby się trzymać litery Prawa! - of course ;) Miej nadzieję, Antku... Świat wprawdzie zszedł na psy, ale w ostateczności z góry wiadomo kto wygra... I to dlatego pewni "ludzie"-instytucje" się miotają, sami już nie wiedzą, co robić, aby nas jeszcze bardziej zepsuć. Ich czas przemija a nasz - dopiero się zaczyna :)

    pozdro :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czcigodny Antku
    Objawienie Św. Jana to rzeczywiście najlepszy komentarz do ambitnych planów (nie)rządu Donaldu Tusku. Bo ratunku można już oczekiwać chyba tylko z góry.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Stary Niedźwiedź

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.