sobota, 11 grudnia 2010

Przyszły młynarz?

Wiecie, jak jest. Jedni zbierają rybki, drudzy hodują znaczki. Przedziwne są światy naszych fascynacji – często sami nie wiemy, co może zainteresować lub popchnąć na nowy tor naszą nudną i przewidywalną egzystencję…


Ja nigdy nie przypuszczałem, że stanę się ekspertem od holenderskich wiatraków. Za sprawą Synka oczywiście. Ten młody człowieczek od całych miesięcy każe sobie emitować via Internet wszelkie możliwe filmy związane z wiatrakami, młynami wodnymi, wiatrakami solarnymi, z wszystkim, co się obraca, terkoce, ma w środku tryby i z czego sypie się mąka…


Ukochana piosenka Tymka to oczywiście coś a propos tematu. Ładna, melodyjna, nic z niej nie rozumiem, ale przyczepia się. Jakość może nie za bardzo, ale Synkowi to wystarcza w 100 %.









A jak sprawy na linii starszy brat, młodsza siostra? Żartując sobie, odpowiadam: „Tak jak moje podejście do uczniów – życzliwe ignorowanie.”


Na serio – Żona wymyśliła, że nastąpił podział ról. Ona ma Dzidzię, ja mam Synka. Gdy coś zaburza ten układ (biorę Córę na ręce), młody protestuje. Gdy mama nosi Kalinę, jest OK. Gdy ja się nią zajmuję, płacz i marudzenie Synka.


A taka scenka z wczoraj – wychodzimy na dwór. Ja już ubrany, teraz kolej Synka. Kombinezon, szalik, czapa, rękawiczki…

- Idziemy – mówię i otwieram drzwi.
- Tata – woła mały – buty!


I pokazuje na swoje bose stopy…






6 komentarzy:

  1. No to chłopak ma już swoje pierwsze indiańskie imię: "Tymuś - bose stopy". Scheda rodzinna po swym Tacie, Bosym Antku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaraz młynarz, chłopak ma zacięcie techniczne, wszystko w dobrym kierunku...a koło wiatr i woda to dobre połączenie, może kiedyś wymyśli coś ekstra i tatę zadziwi... złoża naturalne wyczerpują się, wszyscy dookoła trąbią o energi odnawialnej, kto wie, może za 50 lat zostaną nam już tylko wiatraki ;))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawód nie tak daleki od cukiernictwa ;) Mój ulubiony sen z dzieciństwa? Ja zamknięta na całą noc w sklepie z łakociami :PPP
    Wiatraki są urocze.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bose stopy zimą, z kąd ja to znam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham Malego!!!!!!!!!!!! za te blyskotliwosc i bystrosc umyslu:))

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.