poniedziałek, 6 grudnia 2010

Dwóch panów

Taka scenka. (Z cyklu "Życie pisze najlepsze dialogi")

Market. Stoję z pieluchami przy kasie. Nagle do sklepu wchodzi jakiś facet w średnim wieku. Widać, że to ktoś znany, stały klient czy dostawca, bo kasjerki wołają do niego:

- Dawno pana nie było u nas!

Okrąglutki, lekko łysiejący ochroniarz chce się załapać na pozytywne wibracje i mówi:

- No, stęskniłeś się za nami, co?

A gość na to:

- Chyba ty się stęskniłeś. Ja na parady nie chodzę.

2 komentarze:

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.