poniedziałek, 8 listopada 2010

Gniazdowniki

No to zostało nam 1,5  miesiąca do pojawienia się na świecie Córy. Bardzo jej się spieszy, bardzo.
Tak kopie, tak się turla w brzuchu Żony, że ta chwilami ma już serdecznie dosyć. Z Synkiem, baaaardzo teraz żywotnym, tak nie było. Siedział spokojniutko, nie narzucał się nikomu.

A teraz?  Kiepsko nam to wróży? Jakaś baletnica?

Imiona też już raczej wyselekcjonowane do trzech - Celestyna, Kalina lub Łucja. Tak nam się ułożyło. Ja forsowałem i forsowałem pierwsze i załapało się do ścisłego finału.

Budujemy gniazdo - trzeba trochę przemeblować (wynieść dwa pełne biurka z jednego pokoju to jest wyczyn), zgromadzić ubranka na kilka pierwszych odcinków, sprowadzić łóżeczko, elektroniczną nianię i milion innych rzeczy.

Synek jeszcze nic nie wie, choć podejrzliwie patrzy na gromadzone za małe dla niego ubranka i przeważający w nich żenujący róż (walczę z tym różem, walczę). Zobaczymy, jak się zachowa. Czy zaakceptuje nową sytuację i jak szybko. Mogą być jaja....

Ja też juz się ciut stresuję, ale pocieszam się słowami trzeźwego kumpla - "Pierwsze dziecko to dziecko. Drugie dziecko to pół dziecka."

7 komentarzy:

  1. Z Waszej wyselekcjonowanej trójeczki: Kalina podoba mi się najbardziej (dlatego zapewne, że to imię podbiło moją wyobraźnię bardzo dawno temu).
    He he - może Mała chce się wyszaleć przed pojawieniem się na świecie? A później będzie odpoczywać i leniuchować? ;)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite oczekiwanie. Wybierzcie trafnie imię. To ono, i miejsce w czasoprzestrzeni, częściowo wpływa na fakt, jakimi jesteśmy ludźmi.

    Spokoju.

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak Wam zazdroszczę tej całej przedporodowej gorączki;) tego zamieszania, tych przygotowań:)

    Z trzech propozycji imion mnie najbardziej podoba się Celestyna!

    A co do Synka, to jak każde małe dziecko pewno będzie zazdrosny, ale mając dwoje kochających go rodziców pojawiające problemy napewno uda się przezwyciężyć!

    Trzymam kciuki za Was!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przede wszystkim gratuluję i wyobrażam sobie, że musicie być nieźle podekscytowani. Syn i córeczka to komplet idealny!

    W książkach psychologicznych od rozwoju podkreślane jest wszędzie, że drugie dziecko oznacza, że tata musi przejąć opiekę i zbudować mocną relację ze starszym, bo mama bedzie nieobecna, lub zajęta noworodkiem.

    Moim zdaniem Kalina jest najładniejsze. Dzieci o rzadkich i dziwnych imionach mają większą przeprawę z rówieśnikami w szkole. Młodzi rówieśnicy mają niską tolerancję dla oddmienności, jakiejkolwiek. Obawiam się, że Celestyna może być tu problemem. Chociaż nie wiadomo, świat się zmienia.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za komenty - z imieniem walczymy. Główkujemy.

    Cokolwiek będzie, będzie ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny czas :)
    na święta w komplecie :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.