wtorek, 21 września 2010

Kto ma gorzej?

W pokoju nauczycielskim.

Jedna pani mówi:

- Ja dzisiaj osiem godzin siedzę. Od 8 rano osiem godzin. Wyobrażacie sobie? Bez żadnego okienka.

A ksiądz katecheta na to:
- Ja też mam tyle godzin, ale mam okienko, ale w tym okienku muszę zdążyć pogrzeb odprawić.

12 komentarzy:

  1. Wyobraziłam sobie to okienko, przez które ksiądz się wychyla i odprawia pogrzeb, a za nim uczniowie pilnie notują....brrrr chyba jeszcze nie odpoczęłam;-)))pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Eeee... tam. Koleś weźmie za ten pogrzeb 4 tysiaki, więc żadne mi to "poświęcenie" ];]-

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby tak, ale ten "mój" ksiądz to zwykły kleryk, żadna szycha w parafii.

    Może coś skasuje, ale nie kokosy...

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja i tak uważam że nauczyciele narzekają a powodów nie mają,nikt nie ma tyle wolnego co oni !!

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie sie przypomnial pogrzeb mojego kolegi, w czasie ktorego zadzwonil telefon komorkowy. Ja stojac calkiem blisko wdowy i dzieci rozgladam sie piorunujacym wzrokiem a tu po kilku sygnalach ksiadz wreszcie nie wytrzymal i siegnal do kieszeni. Na szczescie tylko po to zeby wylaczyc sygnal, bo jak slowo daje, gdyby odebral to pewnie zarobilby ode mnie z liscia. Wrrrrrrrrrrrrr
    Tez mial okienko? no nie wiem..

    OdpowiedzUsuń
  6. Yyyy, a mimo wszystko wolałabym nie mieć okienka na miejscu księdza... Wrrrr, nienawidzę pogrzebów!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, ktos mnie prowokuje do napisania jaki to "fajny" jest zawód nauczyciela.
    Ja raczej nie wyobrazam sobie tego, że mógłbym robić coś innego niż nauczanie, ale ta praca ma naprawdę sporo minusów (mówię o "technicznym" wymiarze tej pracy, nie o młodzieży).

    A w necie już nawet nie czytam artykułów o szkole i nauczycielach, bo komentarze pod tekstami są takim zlewem pełnym rzygowin, że się niedobrze człowiekowi robi.

    Za jakiś czas oddam tu post o moich nauczycielskich mękach - długi będzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zabrzmiało groźnie... I ostrzegawczo... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak się składa, że w obecnej pracy mam kontakt z nauczycielami i wrażenia nie są najlepsze. Akurat w pracy poznałam nauczycieli, którym rzeczywiście niespecjalnie chce się pracować i traktują swoją pracę jako dopust boży. Ale wśród znajomych mam nauczycieli z prawdziwym powołaniem, którzy czują się niedoceniani, choć bardzo ciężko pracują.

    Ale na pewno nie powiedziałabym, że nauczyciel to łatwy zawód.

    Pozdrawiam,
    dagmarella

    OdpowiedzUsuń
  10. Dag, nauczyciel to zawód obłożony klątwą wypalenia zawodowego. Po części z racji tego, że do zawodu trafiają kiepscy ludzi, po części dlatego, że zapał idealistów rozbija się o mur brutalnej rzeczywistości, a po częsci dlatego, że czasy się zmieniają i "młodzież już nie ta."

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  11. To ja tez wolę bez okienka i bez pogrzebu ;-) A co do nauczycieli, nie cierpię uogólnień. Nie jest łatwo być nauczycielem, ale też nie jest łatwo z niektórymi nauczycielami wytrzymać niestety... Nie wypal się choć Ty. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.