czwartek, 23 września 2010

"...a kiedy mi się podoba..."

Oglądam TVP2. Kanał z misją. Reklama/zapowiedź nowego szoł - "Wielka draka dla dzieciaka." Luźni rodzice, cwane dzieci, gość specjalny, szczerzący się rechotliwy prowadzący. Luz-blues.

I jak się w telewizji publicznej reklamuje ten familijny program?

"Czym zaskoczy nas SEKSOWNA prezenterka pogody?"

(Cytuję trochę wiernie, ale słowo wytłuszczone padło obok prezenterki, która wchodzi do studia w mundurku stewardessy)

***

Poranny przegląd portali informacyjno-rozrywkowych. Rzucają się słowa typu ORGIA, SEKS, PORNO, GORĄCA, PROSTYTUTKA, IGRASZKI, GŁĘBOKI DEKOLT.

***

Znajoma nauczycielka przeprowadziła z gimnazjalistkami ankietę o miłości. Z czym się kojarzy?
"Minetka" - pada jedna odpowiedź.

***

Znajoma pani pedagog z pobliskiego dużego miasta opowiada o "galeriankach" z jej szkoły. Najmłodsza ma 9 lat. Na pytanie o to, czy za to jej ktoś płaci, czy otrzymuje prezenty, dziewczynka mówi: "Płacą, dają rzeczy, a kiedy mi się podoba, to nic nie biorę."

"Opiekunowie" mają zazwyczaj około 50-60 lat.

5 komentarzy:

  1. Mam wrażenie, że dzieci w dzisiejszych czasach dojrzewają wcześniej - takie dzieci bez opieki, bo czy jakikolwiek zainteresowany dzieckiem opiekun pozwoliłby, żeby dziecko robiło coś takiego?
    To pytanie do ostatniego spostrzeżenia.
    Inne - cóż.
    Najlepiej nadal sprzedaje się seks i tematy pochodne. Dopóki to czytamy i tylko to nas pobudza do dyskusji, nie ma siły, żeby pokazywano coś innego!

    OdpowiedzUsuń
  2. zapowiedź z seksowną prezenterką pogody przed chwilą mignęła mi przed oczami. szał.

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie?

    Dla mnie groza... ... brak słów...

    OdpowiedzUsuń
  4. Yyyy, przechodziłam ostatnio koło podstawówki, a tam dwie małe dziewczynki, na moje oko nie miały więcej niż po 12 lat - całowały się namiętnie, żeby inaczej tego nie próbować nazywać... Opadła mi przysłowiowa "kopara"... Seks jest wszędzie - horror zdecydowanie!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Iw, sama nie wiem: dojrzewają wcześniej, czy... nie mają szansy tak naprawdę dojrzeć. ?

    Patrzę na moje dzieci i widzę wyraźnie, że w tym świecie tak mimochodem nie da się ich wychować. Trzeba to robić starannie. Myśleć i patrzeć. I rozmawiać, mieć czas...

    Mnie najbardziej porusza, że do pewnych rzeczy tak się przyzwyczajamy, ze przestają poruszać... trzeba się wytrącać ;-) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.